Statystyka bywa bezlitosna. Wytyka nasze narodowe przywary bez najmniejszej taryfy ulgowej. Nie stoi za nią empatyczny żywy człowiek, ale rachunek matematyczny. A liczby nie mają taktu, brak im kultury i salonowego obycia. Statystyka bez wahania może, na przykład, zajrzeć nam w zęby i bezceremonialnie orzec, że z higieną jamy ustnej mamy poważny problem.Spójrzmy zatem co statystyka ma do powiedzenia o naszych zębach. Z miejsca ostrzegam, że sprawa nie przedstawia się różowo, wręcz przeciwnie – sytuacja w naszych ustach jest dramatyczna. Otóż jedna trzecia Polaków szczotkuje zęby raz na dwa, trzy dni, zaś jedna czwarta odwiedza dentystę raz na dwa lata lub rzadziej. 4 procent z nas nigdy nie odwiedziło stomatologa. Nietrudno więc przewidzieć, że powyższe zachowania lub raczej ich brak niosą negatywne skutki. 85 – 90 proc. rodaków ma próchnicę. W zestawieniu np. ze Szwedami, u których problem ten dotyka zaledwie niewielkiego odsetka populacji, wychodzimy na naród niechlujny, który higienę jamy ustnej traktuje, powiedzmy delikatnie, z przymrużeniem oka.
Zbliża się Nowy Rok i jest to dobry moment, aby statystyce dać prztyczka w nos. Moim noworocznym postanowieniem będą odwiedziny u stomatologa i załatanie dziur w, jak to ładnie określają dentyści, aparacie żującym. Choć w ten sposób będę mógł zbliżyć się do standardów szwedzkich. A z usuniętego kamienia nazębnego postanowiłem wystawić pomnik. Statystyce.
W serwisie Jakkupować.pl już teraz możesz przeczytać poradniki „Jak kupować szczoteczkę do zębów” oraz „Jak kupować pastę do zębów”.


