Zdrowy, czy niezdrowy? Niezbędny, czy wręcz szkodliwy? Powinien znajdować się w paście do zębów, czy raczej należy go unikać jak ognia? Ten wpis nie rozwieje żadnych wątpliwości dotyczących fluoru. Moje intencje są zupełnie inne – zasiać ziarno niepewności, jako i we mnie zostało ono zasiane.Wszystko przez tekst Jak kupować pastę do zębów? Jeden z czujnych Czytelników stwierdził w komentarzu, że fluor w paście do zębów bardziej szkodzi, aniżeli pomaga. No i rozpocząłem poszukiwania, przeglądanie forów, czytanie artykułów… Jak to jest z tym fluorem? Rzecz nie wygląda wcale jednoznacznie. Z oficjalnych publikacji wynika, że fluor jest naszym zębom niezbędny. Z innych, bardziej niszowych, że szkodzi, truje i otumania. I bądź tu konsumencie mądry. Dlatego nie znajdziesz tutaj jednoznacznych osądów, obejdzie się bez wskazywania palcem co należy wybrać, a z czego zrezygnować. Nie omieszkam jednak podać kilku faktów: fluor wzmacnia szkliwo zębów i uodparnia je na działanie grasujących w ustach bakterii. Z drugiej strony – zmniejsza zdolność wchłaniania innych niezbędnych pierwiastków – wapnia oraz magnezu. Wapń jest niezbędnym pierwiastkiem dla kości i także zębów. Bez niego stają się one kruche i łamliwe. Magnez zaś jest niezbędny dla układu nerwowego. Z jednej strony dentyści zalecają stosowanie pasty z fluorem, z drugiej bez problemu znajdziesz opinie, że dzięki temu mają co robić, ponieważ łamliwe zęby są bardziej podatne na próchnicę.
Jak już wspomniałem, rozwiązania nie będzie. Spór o wpływ fluoru na zdrowie toczy się od lat na wyższych szczeblach naukowych, do których jako laik nie dorastam nawet w najśmielszych snach. Jednak coś mi podpowiada, że skoro są pasty, które fluoru nie zawierają, a przy okazji sporządzono je ze składników całkowicie naturalnych, może warto zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia.
Cóż, proponuję poszperać i znaleźć własną odpowiedź.


