Autor: Mandy

lut 2012
16

Jego Wysokość Pączek!

Od dzieciństwa mówiono mi, że w tłusty czwartek pączka zjeść trzeba. Choćby jednego. W innym wypadku miała mnie czekać fala nieszczęść: pusta lodówka, brak pieniędzy i powodzenia w miłości. Przesądna nie jestem, absolutnie. Ale pączka zjem, ot co. I to wcale nie dlatego, że boję się nieszczęść, po prostu kocham te tłuściochy. A dla tych, którzy nie wiedzą, jakiego pączka wybrać, mam kilka wskazówek…

Czytaj dalej »

Brak komentarzy
lut 2012
6

Ukręć sobie kawę

Jeśli uważasz się za konesera kawy, a nie masz w domu dobrego młynka, natychmiast udaj się do sklepu: tak twierdzą kawowi wyjadacze. Coś w tym musi być, bo nie ma to jak świeżo mielona, aromatyczna filiżanka czarnego naparu. Czy warto jednak wydawać 3 tysiące złotych na zwykłe urządzenie do mielenia?

Czytaj dalej »

Brak komentarzy
sty 2012
20

Zrób porządek w garach

Zrób rekonesans: Zajrzyj do swojej szuflady i szafki, powyjmuj wszystkie garnki, szczególnie te, które pamiętają smak potraw poprzednich pokoleń i produkty wystane cierpliwie w kolejkach peerelowskich sklepów, ale też te z napisem „made in China”, które kupiła(ś) na okolicznym bazarze.

Co dalej? Podpowiem tylko, że ten wpis nie będzie dotyczyć gotowania tradycyjnych polskich i chińskich potraw.
Czytaj dalej »

Brak komentarzy
sty 2012
6

Pangowy zawrót głowy

Modzie na pangę uległ prawie każdy. Hipermarketowe, ogromne plakaty zachęcające do zakupu filetów za jedyne 9,99/ kg okazały się trafną reklamą. Do tego ten delikatny smak zupełnie nie kojarzący się z mułowatym posmakiem rodzimego karpia. Całkiem niedawno wszyscy, którzy ulegli pangowemu zawrotowi głowy, powstydzili się swojej naiwności.

Czytaj dalej »

Brak komentarzy
gru 2011
29

Krótka opowieść o zwycięskiej walce z okrutnym grzybem

Walczyłam dzielnie, ale on wracał i wracał, ze zdwojoną siłą. Rozprzestrzeniał się na ścianie mojej sypialni jak cień zła, nie pozwalałam mi zasnąć, sprawiał, że budziłam się w nocy krzycząc z rozpaczy. To nie fragment książki fantasy, tylko moje doświadczenie w walce z sypialnianym grzybem. Na szczęście na odsiecz przybył mój rycerz. Nie na białym koniu co prawda, ale w pięknej, białej obudowie.

Czytaj dalej »

Brak komentarzy